poniedziałek, października 30, 2006

Adept ASP


Ten dlugowlosy jegomosc [zapewne tez by mial problemy w szkole Romana] szkicowal sobie, jak to na mlodego aspiranta przystalo, ludzi czekajacych na tramwaj. Jego plany zostaly niecnie pokrzyzowane przez przybycie rzeczonego. Ludzie nieswiadomi swojej roli zamiast pozowac ruszyli do pojazdu. Artyscie pozostalo tylko rozlozyc rece w bezsilnosci...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza